• Bez kategorii

    Nadzieja wbrew nadziei

    Mój bliski przyjaciel stwierdził, że trochę idylliczna jest ma wizja:) Zaryzykuje jednak i podzielę się mą nadzieją! Mimo pandemii (lub też właśnie dlatego, że żyjemy kiedy ona trwa). Rodziny (w swych domach) będą (w końcu) troszkę dłużej ZE SOBĄ! Pojawi się głód BLISKOŚCI (dzięki życiu, w profilaktycznym dystansie gestów i dotyku). W końcu zwolnimy i damy sobie czas na REFLEKSJĘ: dokąd zmierzamy? Niespokojne sny o hajsie – zamienimy choć trochę w sen wdzięczności, że wciąż ŻYJE i mogę KOCHAĆ! A jakby tak – każdego dnia pisać sobie prywatnie (lub na fejsie) – 5 rzeczy za które jesteśmy wdzięczni – po KAŻDYM DNIU? I zachęcać do tego innych (nominować challenge 5…