• Wiara

    Być jak langusta! Czy odbija mi palma?

    Palma przypomina mi o wielu ważnych sprawach. Jej widok to dla mnie – swoisty duchowy up date. W Psalmie 92 można przeczytać piękne zdanie: „Sprawiedliwy zakwitnie jak palma”. W rozumieniu hebrajskim sprawiedliwym jest ten, kto pełni wolę Bożą. Czemu jednak palma? Nie mogłaby być róża, czy też klasyczny goździk? Jak to mawia ojciec Szustak: „Otóż….” Więc – otóż:  palmy w Izraelu mają taką właściwość, że podeptane wydzielają piękną woń. Im bardziej są zmiażdżone, tym cudowniej pachną. Chrystus – ubiczowany, umęczony i zmasakrowany na krzyżu – jest jak ta roślina. Roztacza niezwykły zapach – zapowiedź kojącej woni zmartwychwstania. My w kościele lubimy (zbyt często) zapach –  triumfalizmu, układów, mesjanizmów polityczno-religijnych. Czasami…

  • fanatyzm,  Społeczeństwo,  Wiara

    O czarnych dniach w moim życiu

    Czarny poniedziałek, bo ja – taki przecież oświecony anty-fundamentalista (znów i znów) osądziłem i potępiłem – tych wszelakich oszołomów i fanatyków, tych religijnych, i nie-religijnych, tych z Unii, tych z Episkopatu, tych zza ściany i tych w tramwaju. W końcu znam się na tym dobrze i zawsze kogoś znajdę. Czarny wtorek, bo znów krzyczałem o miłości, wolności, demokracji –  z zaciśniętymi  z gniewu ustami,  z kamieniem jedynej racji w dłoni. Czarna środa, bo tak wściekle walczyłem o zmiany, że już mi się kompletnie odechciało – stać się zmianą, której pragnę. Czarny czwartek, bo znów mi się poprawiło moje moralne samopoczucie, gdy z arbitralną wyższością – uśmierciłem kilka obcych mi frakcji…

  • fanatyzm,  Sapkowski,  Społeczeństwo

    O grillu racji i Wiedźminie

    Na  musicalu: „Wiedźmin” (w Teatrze Muzycznym w Gdyni)  zostałem wizualnie,  muzycznie i emocjonalnie teleportowany w  uniwersum Sapkowskiego. Takie teleportacje są deficytowe i  jakże (profilaktycznie) niezbędne oraz orzeźwiające dla duszy (żyjącej wśród duchowych pustyń).  Jak Alantan dla umysłu – przypalonego mocno grillem polsko-polskich bitew. Te nasze (kozacko-sarmackie) ogniste debaty, przy kotlecie mielonym u Cioci Trud-zi. Trud-no żyć! Ciociu  Trud-ziu, powiedz jak żyć na tym OdLud-ziu? A może by cioteczko tak przy okazji trochę naprawić świat? Przy buraczkowej pomyślimy jak  „zaorać” te wszystkie buraki.  Obmyślimy wewnętrzne i zewnętrzne audyty dla tych wszystkich „nieprawdziwych katolików” i tych  „mniej prawdziwych” patriotów. Ufff…. Czy Sapkowski pozwoli odpocząć?    Oto Geralt, który wypowiada (parafrazuje z pamięci):…