-
Ostatni Rejs sir Iana Holma
+ Sir Ian Holm Cuthbert (12.09.1931 – 19.06.2020) Odpłynął do Nieśmiertelnych Krain… O jego śmierci poinformowaĺa dziś żona Sophie:( *** Jestem przekonany, że spotkał już Pana Profesora Tolkiena, a ten wyszedł po niego z kurzącą się fajką, z najlepszym fajkowym zielem (tym z Południowej Ćwiartki Shire) 🙂 Tylko, że TAM już nie szkodzi:))) Myślę, że pod niebem pełnym Rajskich Gwiazd, profesor Tolkien przywitał sir Iana po elficku: Mellon, Elen síla lúmenn’ omentielvo (Przyjacielu, Gwiazda błyszczy nad godziną naszego spotkania). *** Dzięki tej genialnej filmowej roli – Bilbo Baggins już zawsze będzie miał twarz Iana Holma! Świetne kreacje stworzył też w filmach „Rydwany Ognia”, „Obcy”, „Jezus z Nazaretu”. W tym ostatnim…
-
Być jak langusta! Czy odbija mi palma?
Palma przypomina mi o wielu ważnych sprawach. Jej widok to dla mnie – swoisty duchowy up date. W Psalmie 92 można przeczytać piękne zdanie: „Sprawiedliwy zakwitnie jak palma”. W rozumieniu hebrajskim sprawiedliwym jest ten, kto pełni wolę Bożą. Czemu jednak palma? Nie mogłaby być róża, czy też klasyczny goździk? Jak to mawia ojciec Szustak: „Otóż….” Więc – otóż: palmy w Izraelu mają taką właściwość, że podeptane wydzielają piękną woń. Im bardziej są zmiażdżone, tym cudowniej pachną. Chrystus – ubiczowany, umęczony i zmasakrowany na krzyżu – jest jak ta roślina. Roztacza niezwykły zapach – zapowiedź kojącej woni zmartwychwstania. My w kościele lubimy (zbyt często) zapach – triumfalizmu, układów, mesjanizmów polityczno-religijnych. Czasami…
-
Kawiarnia, ocean i mój patron z Tarsu
Kiedyś siedziałem w kawiarni (w moim kochanym Gdańsku) i trawiłem treści obejrzanego filmu – o moim słynnym imienniku: „Paweł apostoł Chrystusa” (reżyseria Andrew Hyatt, 2018). Kawa o metafizycznym smaku + wzruszenie po filmie i przyszedł mi taki obraz w duszy – jak to jest z tym naszym życiem:) Wchodzisz do oceanu i tupiesz sobie i drepczesz swymi arcyważnymi stópkami. Czasami ciągle w miejscu, a często jak w jakimś chocholim zapętleniu. Nabierasz łapczywie (raz za raz) w dłoń wody – ale jakbyś jej nie nabrał – to przecież przecieka i ucieka (prędzej czy później). I tak skupiasz się na tym swoim kawałku oceanu (no bo MÓJ jest ten kawałek…), że aż …
-
O elfach i odsłoniętym uchu Maryi w Rokitnie
Kiedy pierwszy raz spojrzałem na obraz Maryi w Rokitnie powiedziałem do mojego przyjaciela: „patrz Matka Boża ma ucho TROCHĘ, jak u elfów”. Zaraz wrócę do tego jakby z czapy skojarzenia. Obraz powstał prawdopodobnie na początku XVI w., jednakże z Rokitnem jest związany z pewnością dopiero od 1669 roku. Charakterystycznym elementem jest jedno mocno odsłonięte ucho. Stąd też nazwa obrazu: Matka Boża Cierpliwie Słuchająca. A co to ma do elfów? Elfowie u Tolkiena (w jakiejś mierze) mają przypominać o pięknie stworzenia Bożego. Te co zdradzają (oraz są złośliwe i mściwe) mówią już o stanie po grzechu pierworodnym. Nie mówiąc już o tym, że pierwsze orki (ale nie te z Majorki) to…