Człowiek,  Matka,  Wiara

Matka o 365 (366) obliczach

Przez kilka dni, nie miałem kompletnie zielonego pojęcia, jak zacząć ten temat? Mam nadzieję, że ten czas to była dobra pustka, dobra cisza! Jeśli bowiem muzyka rodzi się z ciszy, to być może napisanie o Dniu Matki tym bardziej!

365, czy 366 obliczy matek? Więcej!

W Nazarecie jest takie miejsce, które upamiętnia moment, gdy archanioł Gabriel opowiada Maryi, że będzie matką Jezusa. W krużgankach kościoła widać Madonny z całego świata. Mają wszystkie kolory skóry. Na twarzach mają los wszystkich ludzi, wszystkich obliczy matek.

Mógłbym napisać – o mej relacji z moją mamą.

Mógłbym napisać – o matkach zastępczych, które z miłością wychowują nie swoje dzieci.

Mógłbym napisać – o kobietach, które zdecydowały się na adopcję.

Mógłbym napisać – o tych wszystkich „matkach pragnienia”, które z różnych względów nie mogą mieć dzieci.

Mógłbym napisać – o tych wszystkich matkach, które w trakcie ciąży, a czasami tuż po urodzeniu, utraciły swoje dzieci.

Mógłbym napisać – o wszystkich samotnych matkach, tak często odtrąconych (przez swą rodzinę i ojca dziecka).

Mógłbym napisać – o kobietach (też nieletnich), które stały się matkami w wyniku gwałtu.

Mógłbym napisać – o takich kobietach, które przez swą życiową mądrość i przyjaźń, stają się takimi: „mamami na bis”. Dwukrotnie spotkałem takie osoby.

Mógłbym napisać – o społecznych kalkach: Matki-Polki; o stereotypach, które krzywdzą kobiety!

foto. z FB: Ośrodek Pomocy i Edukacji Psychologicznej Intra.

Mógłbym jednak poruszyć, zupełnie inne wątki:

Mógłbym napisać – o IV przykazaniu Bożym. Wszak czasownik czcić (hebr. kabbēd) znaczy tyle, co: „Wyznaj słowem i czynem, że ktoś jest ważny, znaczny”.

Można by pójść dalej, gdyż ten czasownik pojawia się w tekstach mówiących o czci względem Boga, pierwszego i najważniejszego Rodzica. Co ciekawe Biblia ukazuje, że w tajemnicy Boga jest również miejsce na matczyne cechy Jego miłości: „Byłem dla nich jak ten co podnosi do swego policzka niemowlę, schyliłem się ku niemu i nakarmiłem go” (Oz 11, 4b).

Mógłbym opowiedzieć, w jaki sposób moją Mamą jest również Maryja.

fot. Murawki (prywatne)

Mógłbym rozwinąć  ten temat, że jest Ona – Matką Kościoła. Opowiedzieć o testamencie Jezusa, z wysokości krzyża.

Mógłbym przybliżyć, jak Matka Teresa stała się właśnie matką, dla najsłabszych mieszkańców Kalkuty. Można by pociągnąć ten temat i zadać pytanie: czym jest „duchowe macierzyństwo”?

I nie chodzi mi jedynie o sytuację, gdy kogoś nazywamy: „Matką Przełożoną”.

Co ciekawe  łacińskie słowo Kościół to rzeczownik rodzaju żeńskiego. Mógłbym więc zatem „odkopać” teologiczny termin: „Matka-Kościół”.

Mógłbym także opisać naszą relację z Matką Ziemią, która wymaga wieloletniej, intensywnej i pogłębionej terapii!

Mógłbym rozwinąć wątek Matki Ojczyzny (smutne, że jest on tak cynicznie zapożyczany na sztandary partyjne, jakby ojczyna = partia).

Można by w końcu przybliżyć ideę „duchowej adopcji dziecka poczętego”, gdy ktoś codziennie przez 9 miesięcy modli się za dziecko, którego życie jest zagrożone.

Jest jeszcze adopcja na odległość. Do tego jednak zamierzam powrócić.

***

Zamiast się mądrzyć, czy teoretyzować, postanowiłem oddać głos, kilku konkretnym ludziom. Dotarłem do nich (na różne sposoby!), by zapytać:  co słyszysz w słowie „matka?

***

O odpowiedź poprosiłem kilku uczniów (ze Szkoły Podstawowej w Gdańsku). Oto ich wypowiedzi:

„Dla mnie mama = życie”.

„Mama – najlepsza, najwspanialsza, genialna, radosna, rozsądna. Największa moja przyjaciółka!
Magiczna
Aktywna
Moja
Artystka

„Mama kojarzy mi się z życiem ponieważ to ona mnie urodziła. Kojarzy mi się też z przyjaźnią i miłością. Jest dla mnie najbliższą przyjaciółką – lepszej nie mogłabym sobie wyobrazić. Zawsze mnie wspiera i chce dla mnie jak najlepiej”.

„Mama kojarzy mi się z miłością i uśmiechem”.

***

To samo pytanie chciałem zadać wychowankom, z pewnego Domu Dziecka. W rozmowie z ich wychowawcą doszliśmy do wniosku, że to jednak zbyt bolesne! Są tam dzieciaki porzucone przez swe matki! Jest przypadek, gdy matka wyparła się swoich dzieci! To bardzo ciężkie do przepracowania!

Myślałem wówczas nad słowami Boga: „Czyż może niewiasta zapomnieć o swym niemowlęciu, ta, która kocha syna swego łona?  A nawet, gdyby ona zapomniała, Ja nie zapomnę o tobie” (Iz 49, 15) 

***

Pytanie o mamę zadałem też kilkorgu z moich przyjaciół. Wszyscy z nich doświadczyli choroby uzależnienia (alkohol, narkotyki, hazard). To piękni ludzie! Żyją w abstynencji i trzeźwości. Temat macierzyństwa jest ważną częścią kilkuletniej terapii.

Zapytałem ich, o to samo: co słyszysz w słowie „matka?

„Strach, płacz, miłość”.

„Problem”.

„Żal, smutek, miłość. I dużo wspomnień. Dużo myśli: jakby było jakby żyła”?

„Strach o mnie, łzy, miłość, nadopiekuńczość, dobro, wzruszenie”.

„Miłość, którą przekazywała mi wraz z wychowaniem. Duma z jej zaradności. Strach o jej zdrowie. Złość na siebie, że mało poświęcam jej czasu. Złość na nią, że mało dba o siebie, za dużo pracuję i za mało wypoczywa”.

***

Moje pytanie wysłałem również do Kenii. O dokładnej lokalizacji, to już następnym razem.

Jest tam szkoła, z którą współpracujemy, w miejscu mej pracy.

To miejsce gdzie jest mnóstwo sierot!

Te dzieci, z wielką nadzieją szukają swojej „matki” na odległość!

***

To cały odrębny temat! Chciałbym szerzej wrócić do tego (w następnym wpisie na blogu).

Pokaże wówczas: jak możnazaadoptować” dziecko z Kenii!

Możemy bowiem zmienić, a nawet uratować los – jednego konkretnego człowieka!  Możemy go np. wysłać do szkoły, a nigdy by tam nie trafił, bez naszej pomocy! Już teraz zapraszam (też do pytań prywatnie w komentarzach), jeśli tylko ktoś będzie chciał pomóc!

***

Oto odpowiedzi, które uzyskałem. Prosto z dalekiej Kenii.

Rai o mamie:

„Mama jest wszystkim dla nas. Karmi nas, ubiera, zaspokaja wszystkie nasze potrzeby, płaci za naszą edukację. Czasami mama jest dobrym przyjacielem kiedy się razem bawimy. Czasami skarci. Czasami mama płacze, wprowadza nas w słowa modlitwy, szczególnie kiedy mamy rodzinny problem. Mama jest lekarzem, nauczycielem i pastorem”.

Wszystko zaczęło się od tego zdjęcia Raia.

Mama w swahili to „mama”😀.

Przeczytajmy jeszcze raz jedno zdanie Raia, ale już w jego języku:
„Kila wakati mama ni rafiki mzuri tunacheza naye pamoja” („Czasami mama jest dobrym przyjacielem kiedy się razem bawimy”).

Jeżeli pamiętamy „Króla Lwa” to była tam postać Rafiki.

To piękne słowo w swahili znaczy „przyjaciel”.

Koordynator naszej współpracy (między szkołami), czyli Hamadi (za chwilę o nim więcej), ma taki wzruszający zwyczaj. Każdą wiadomość kończy słowami: „God bless you and your family RAFIKI” („Niech Bóg błogosławi Ciebie i Twoją rodzinę, Przyjacielu”). Hamadi jest muzułmaninem.

Mama Raia pracuje w kamieniołomie. Zarabia tam 2 dolary dziennie (3 dolary kosztuje czekolada!)

Ojciec nie żyje od trzech lat. Wystarczyło (dotychczas) wysyłane z Polski (regularnie) – 50 dolarów (na miesiąc), aby wszystkie Jej dzieciaki miały opłaconą szkołę. Pomagają jeszcze dwie osoby z Gdańska, które przejęły na stałe wsparcie dla dwóch sióstr Raia (Umazi i Mbeyu). Umazi została w styczniu przyjęta do klasy pierwszej (koszt roczny to 250 złotych). Wiele rodzin nie stać na to (w Kenii – produkt krajowy brutto jest 12 razy mniejszy niż w Polsce!). Po powodzi wybudowali nowy dom. Mają teraz jeden panel słoneczny i trzy żarówki.

Taki 10W panel to koszt 35 dolarów, 20W – 70 (to dla mamy Raia ponad miesiąc pracy!). Niewiele osób stać na taki wydatek.

Ostatnio spełniło się ich wielkie marzenie tzn. kupili krowę!

Niedawno też wynajęli ogródek, żeby móc uprawiać warzywa.

Dzieci śpią na podłodze – jakieś gałęzie i mata😢.

Mama Raia niedawno miała malarię. Dzięki wsparciu z Polski mogła skorzystać z pomocy lekarza i wszystko dobrze się skończyło.

Na zdjęciu Mama z dziećmi, oraz ich nauczyciel Hamadi.

Hamadi (nauczyciel ze szkoły Raia)

„Niczego nie można porównać do matczynej miłości. Matka samotnie potrafi wychować i zająć się dziesięciorgiem dzieci, ale czasami dziesięcioro dzieci nie potrafi zaopiekować się jedną matką.

Mamo, ty jesteś najlepsza, twoja miłość do dzieci nie zna słów takich jak dyskryminacja lub segregacja”.

Żona Hamadiego:

„Będąc matką jest się w lepszej pozycji niż ojciec, aby wpajać od samego początku w dzieciach, co jest dobre a co złe”.

Najstarsze z dzieci Hamadiego:

„Nie można porównać nikogo do mamy. Mama jest lepsza niż tata”.

To o Niej tak napisał:

Jest ich czworo, w tym małe bliźniaki.  Jeden z nich był w szpitalu.

Matka i ojciec bardzo się martwili. Wystarczyło 20 dolarów z Polski, aby rozwiązać problem. który wówczas ich przerastał!

***

Wrócę do tematu niedługo!

***

Ojciec Adam Szustak zachęcał kiedyś, aby w Dzień Mamy zrobić dwie rzeczy (seria „Okruchy – odcinek 44: Mama”, 26.05.2019):

  1. Zrobić Tydzień Mamy – codziennie 1 dobre słowo, lub np. uścisk.
  2. Zadawać sobie przez cały tydzień pytanie: gdzie i dla kogo mogę być „mamą”? Nie w sensie dosłownym!!!  Po prostu dać komuś konkretnemu: czułość, uwagę, zaopiekowanie. Dodam od siebie: może szczególnie komuś, kto nigdy nie doznał tego od ziemskiej matki, lub też bardzo rzadko. 

***

Warto na koniec zacytować: „(…) a kto szanuje matkę, jakby skarby gromadził” (Syr 3, 4).

***

Pomoc i fotografie: Marek Jasionowski

Dziękuję bardzo!

Rockowa dusza. Z wykształcenia teolog. Nauczyciel od 14 lat. Ciekawy świata i ludzi. Troszkę romantyk starej daty:) Uwielbiam zespoły Depeche Mode, Coma, Anathema. Również kino, smak kawy, twórczość J.R.R. Tolkiena oraz C.S. Lewisa. Przygoda z blogiem trwa od 16.07.2019 roku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.