• Film,  Maryja,  Muzyka,  Wiara

    The Beatles, James Bond i decyzja Maryi

    Czterdzieści dziewięć  lat temu (6.03.1970) – ukazał się ostatni singiel The Beatles (wydany przed rozpadem zespołu). Utwór: „LET IT BE” – został przez magazyn Rolling Stone – umieszczony na 20 miejscu – listy 500 utworów wszechczasów. Przez lata, tak wiele osób interpretowało postać z piosenki, jako Matkę Jezusa. Paul przyznał swemu biografowi: „Słowa Maria Matka czynią z utworu na poły religijną piosenkę i nie mam nic przeciwko takiemu odczytaniu. Jestem szczęśliwy, jeśli ludzie chcą w taki sposób umocnić swoją wiarę. Osobiście nie mam nic przeciwko temu. Myślę, że wspaniale jest wierzyć, szczególnie w świecie, w którym przyszło nam żyć obecnie”. Prawda była o wiele bardziej dosłowna. Możemy o tym przeczytać,…

  • Film,  Scorsese,  Wiara

    O kogutach, Scorsese i milczeniu

    Ostatnio obejrzałem (po raz kolejny) film Martina Scorsese – „Milczenie”. To film tak „pięknie i ozdrawiająco niewygodny”.  Zarówno dla: teistów (wszelkiej odmiany), ateistów i agnostyków. Uwielbiam filmy które „uwierają” w mej duszy, jak kamyk w bucie. Nie dają łatwych rozwiązań i gotowych odpowiedzi. To film o jezuitach, ale ja – odkrywam siebie w „lustrach” wszystkich bohaterów. Ojciec Kramer opowiadał (gdzieś, w okolicach premiery filmu), że ten film jest jak skalpel, jak operacja na otwartym sercu. Tak w istocie jest! To wielka szansa, by poświęcić – 2h i 40 minut, na swoistą medytację nad człowieczeństwem (we wszystkich jego barwach). Jeśli myślisz, że chrześcijaństwo – to marketingowo sprawna ściema (tak, by wygodnie…

  • Film,  Wiara

    Kawiarnia, ocean i mój patron z Tarsu

    Kiedyś siedziałem w kawiarni  (w moim kochanym Gdańsku) i trawiłem treści obejrzanego filmu – o moim słynnym imienniku: „Paweł apostoł Chrystusa” (reżyseria Andrew Hyatt, 2018). Kawa o metafizycznym smaku + wzruszenie po filmie i przyszedł mi taki obraz w duszy – jak to jest z tym naszym życiem:) Wchodzisz do oceanu i  tupiesz sobie i drepczesz swymi arcyważnymi stópkami.  Czasami ciągle w miejscu,  a często jak w jakimś chocholim zapętleniu.  Nabierasz  łapczywie  (raz za raz)  w dłoń wody – ale jakbyś jej nie nabrał – to przecież przecieka i ucieka (prędzej czy później). I tak skupiasz się na tym swoim kawałku oceanu (no bo MÓJ jest ten kawałek…),  że  aż …

  • Film,  Maryja,  Tolkien,  Wiara

    O elfach i odsłoniętym uchu Maryi w Rokitnie

    Kiedy pierwszy  raz spojrzałem na obraz Maryi w Rokitnie powiedziałem do mojego przyjaciela:  „patrz Matka Boża ma ucho TROCHĘ, jak u elfów”.  Zaraz wrócę do tego jakby z czapy skojarzenia. Obraz powstał prawdopodobnie na początku XVI w., jednakże z Rokitnem jest związany z pewnością dopiero od 1669 roku. Charakterystycznym elementem jest  jedno mocno odsłonięte ucho. Stąd też nazwa obrazu: Matka Boża Cierpliwie Słuchająca. A co to ma do elfów? Elfowie u Tolkiena (w jakiejś mierze) mają przypominać o pięknie stworzenia Bożego. Te co zdradzają (oraz są złośliwe i mściwe) mówią już o stanie po grzechu pierworodnym.  Nie mówiąc już o tym, że pierwsze orki (ale nie te z Majorki) to…