• Bez kategorii

    Po 75 rocznicy

    Trochę dłuższa refleksja po dzisiejszej Rocznicy: Wiosną tego roku byłem po raz pierwszy w Auschwitz. Nigdy nie zapomnę naszej przewodniczki. Zastanawiałem się ciągle: jak to jest możliwe, by przez kilkanaście lat, przychodzić do miejsca pracy gdzie pokazujesz salę (gdzie na szczęście nie wolno robić zdjęć), w której są setki kilogramów ludzkich włosów, czy małych grzebieni dziewczynek (spalonych w komorze gazowej). Musiałem usłyszeć jej odpowiedź. Rozmawialiśmy na rampie kolejowej. Mówiła, że chce być głosem TYCH, którzy głosu już nie mają. Bolała nad tym, że często słyszy pytanie: A co czują Niemcy, którzy tu idą? Snuła refleksję, że łatwiej jest zadawać takie pytania INNYM, niż zadać sobie OSOBIŚCIE pytanie: A co robię…