Kawałek cienia
Grzegorz Turnau śpiewał kiedyś, że „podobno każdy ma swój kawałek cienia – brak cienia jest dowodem nieistnienia –
lecz bez kawałka światła nie jest łatwo”.
Kawałek cienia, kawałek zwątpienia, kawałek ściemy, kawałek wariactwa, kawałek buntu i niezgody, kawałek nocy i lęku. I dużo kawałków światła, śmiechu, czułości i wrażliwości…
Światło i cień.
Osobiste blaski i cienie. Przenikają się.
Godzenie się z tym, to jakby znak pokoju z własnym życiem i swą historią.
To bycie dobrym dla siebie, by w końcu móc kochać innych „jak siebie samego”.
W mych: doświadczeniach, lękach, napotkanych ludziach jest też Jego Światło.
Nie gniewam się już na cień lub chwilowe ciemności w życiu.
Bo z cienia życiowych prób wychodzą wciąż nowi dobrzy ludzie.
W cieniu kruchego człowieczeństwa stoi też mój Anioł Stróż (którego bardzo lubię za to, że jest).
Światło w ciemności świeci.
Cienie i półmroki w duszy – są tęsknotą za Światłem, którego jest znacznie więcej!
