Łuk nadziei
Do poniższej refleksji zainspirował mnie tekst ojca Wojciecha Żmudzińskiego SJ (opublikowany na Deon.pl).
***
Poruszający jest widok zdjęć, na których dzieci (w całych Włoszech) malują plakaty i transparenty, z napisem: „Andrà tutto bene” (Wszystko będzie dobrze, wszystko dobrze się skończy).
W Turynie (w szkole prowadzonej przez jezuitów) dzieci namalowały wiele takich plakatów.
Po co?
By dać nadzieję chorym i ich rodzinom. Prace dzieci zostały również wysłane medykom, aby dodać im odwagi.
Wiem, że tak robią także dzieci w Wielkiej Brytanii.
Jakże wielka, czysta i niesamowita jest dziecięca wiara!
To ona jest tarczą na te czasy. Bardziej niż godowe tańce polityków, którzy są zupełnie odklejeni od otaczającej nas rzeczywistości.
***
W Księdze Rodzaju czytamy:
„Po czym Bóg dodał: „A to jest znak przymierza, które ja zawieram z wami i każdą istotą żywą, jaka jest z wami, na wieczne czasy: Łuk mój kładę na obłoki, aby był znakiem przymierza między Mną a ziemią”
(Rdz 9).
Tęcza = Łuk na niebiosach.
Kiedy powstawała Księga Rodzaju hebrajskie słowo tęcza tłumaczono, jako kolorowy łuk strzelecki.
Chodziło o takie „ludzkie przekonanie”, że Bóg jest wojownikiem, który napina swój łuk przeciw ludzkości.
Bóg tłumaczy jednak, że łuk jest „zawieszony na niebie” = odwieszony, niepotrzebny. Cięciwa nie jest naciągnięta.
Lęk przed karą – stał się do DZISIAJ – znakiem nadziei, pojednania, miłosierdzia!
***
Nie wchodzę zupełnie we współczesne spory o ten symbol!
Nie o tym jest ta refleksja!!
***
Ten piękny symbol towarzyszył mi całe życie.
Do dzisiaj jest wydawany katolicki dwumiesięcznik: „Tęcza”. Pamiętam go ze szkolnych lat katechezy.
Po latach zobaczyłem oficjalny plakat z pielgrzymki do Polski Jana Pawła II (16-23.06.1983 roku). Na obrazie Matka Boża – z aurolą w kształcie tęczy.
Miałem też okazję modlić się przy pięknym fresku. Znajduje się on w Rzymie, przy Via Merulana. Na nim Pan Jezus, a pod Jego obliczem piękna tęcza. Wizerunek znajduje się w kościele św. Alfonsa Liguori, należącym do zakonu Redemptorystów.
***
Módlmy się o przerwanie suszy, o deszcz… i o słońce, by zobaczyć znak nadziei. Nadziei, której uczą nas dzieci.