Wiara

  • śmierć,  Wiara

    5 kamyków w Goliata śmierci

    Z wielkim bólem, przyjąłem do mej świadomości,  fakt śmierci  Dawida! Miał tylko 5 lat. Kiedy miałem 5 lat, starsi chłopcy mieli już zapewne – swoje pierwsze proce. Czy strzelałem z takiej? Nie pamiętam. Wiem, że tak jak reszta chłopców chciałem walczyć ze złem – być jak Rocky, czy Atreyu z Niekończącej się Opowieści. Potem ja (przyszły pan katecheta) – zamiast walczyć ze złem, wlazłem do klasy (po piorunochronie), by podłożyć pani katechetce pinezkę na jej krzesło. Ta sama katechetka – opowiedziała mi (po raz pierwszy) historię – biblijnego Dawida, który miał 5 kamyków przeciwko złu Goliata („Wziął w ręce swój kij, wybrał sobie pięć gładkich kamieni ze strumienia, włożył je…

  • fanatyzm,  Społeczeństwo,  Wiara

    O czarnych dniach w moim życiu

    Czarny poniedziałek, bo ja – taki przecież oświecony anty-fundamentalista (znów i znów) osądziłem i potępiłem – tych wszelakich oszołomów i fanatyków, tych religijnych, i nie-religijnych, tych z Unii, tych z Episkopatu, tych zza ściany i tych w tramwaju. W końcu znam się na tym dobrze i zawsze kogoś znajdę. Czarny wtorek, bo znów krzyczałem o miłości, wolności, demokracji –  z zaciśniętymi  z gniewu ustami,  z kamieniem jedynej racji w dłoni. Czarna środa, bo tak wściekle walczyłem o zmiany, że już mi się kompletnie odechciało – stać się zmianą, której pragnę. Czarny czwartek, bo znów mi się poprawiło moje moralne samopoczucie, gdy z arbitralną wyższością – uśmierciłem kilka obcych mi frakcji…

  • Film,  Wiara

    Kawiarnia, ocean i mój patron z Tarsu

    Kiedyś siedziałem w kawiarni  (w moim kochanym Gdańsku) i trawiłem treści obejrzanego filmu – o moim słynnym imienniku: „Paweł apostoł Chrystusa” (reżyseria Andrew Hyatt, 2018). Kawa o metafizycznym smaku + wzruszenie po filmie i przyszedł mi taki obraz w duszy – jak to jest z tym naszym życiem:) Wchodzisz do oceanu i  tupiesz sobie i drepczesz swymi arcyważnymi stópkami.  Czasami ciągle w miejscu,  a często jak w jakimś chocholim zapętleniu.  Nabierasz  łapczywie  (raz za raz)  w dłoń wody – ale jakbyś jej nie nabrał – to przecież przecieka i ucieka (prędzej czy później). I tak skupiasz się na tym swoim kawałku oceanu (no bo MÓJ jest ten kawałek…),  że  aż …

  • Film,  Maryja,  Tolkien,  Wiara

    O elfach i odsłoniętym uchu Maryi w Rokitnie

    Kiedy pierwszy  raz spojrzałem na obraz Maryi w Rokitnie powiedziałem do mojego przyjaciela:  „patrz Matka Boża ma ucho TROCHĘ, jak u elfów”.  Zaraz wrócę do tego jakby z czapy skojarzenia. Obraz powstał prawdopodobnie na początku XVI w., jednakże z Rokitnem jest związany z pewnością dopiero od 1669 roku. Charakterystycznym elementem jest  jedno mocno odsłonięte ucho. Stąd też nazwa obrazu: Matka Boża Cierpliwie Słuchająca. A co to ma do elfów? Elfowie u Tolkiena (w jakiejś mierze) mają przypominać o pięknie stworzenia Bożego. Te co zdradzają (oraz są złośliwe i mściwe) mówią już o stanie po grzechu pierworodnym.  Nie mówiąc już o tym, że pierwsze orki (ale nie te z Majorki) to…