Boże Narodzenie,  Człowiek,  Depresja,  Muzyka

Adele w krainie Eliasza

Patrząc na ten obraz słyszałem emocje,
które wyśpiewała Adele
– w utworze: „Set Fire to the rain”.

Ja wiem, że to był utwór o czymś innym,
ale tak jakoś😀

Parafrazując (tak na maksa) słowa refrenu przyszła mi taka modlitwa:

Patrząc w Ogień, dotknąłem Twej twarzy
A kiedy płonął – płakałem…
Słysząc, jak szeptał Twoje imię…

„A po tym ogniu szmer łagodnego powiewu”
(1 Księga Królewska 19, 12b)
To tekst o doświadczeniu Eliasza.
Doszedł do swej granicy.
Przeżył jakiś ciężki epizod depresyjny.

„Usiadł pod jednym z janowców, prosząc:
Panie mam już dość wszystkiego,
zabierz moje życie…”
(1 Krl 19, 4b)

I poszedł spać…
Ucieczki od siebie – także w sen…

Już niedługo przekonał się na górze Horeb,
jak przychodzi Bóg,
że nie był w potężnym wichrze,
czy w trzęsieniu ziemi…

Przyszedł w skalnej grocie,
w lekkim powiewie…

Tak przychodzisz
w Betlejemskiej skalnej grocie…

W ciszy…
„we wnętrzu ucha wzniosła się modlitwa, usłyszał ją Pan –
bo milczenie jest wołaniem”.
(św. Efrem Syryjczyk)

Uzdrów mój lęk…

Rockowa dusza. Z wykształcenia teolog. Nauczyciel od 14 lat. Ciekawy świata i ludzi. Troszkę romantyk starej daty:) Uwielbiam zespoły Depeche Mode, Coma, Anathema. Również kino, smak kawy, twórczość J.R.R. Tolkiena oraz C.S. Lewisa. Przygoda z blogiem trwa od 16.07.2019 roku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.